Bye bye september

september-wrzesien

september-wrzesien jagodzianki-kawa september-wrzesien pies september-wrzesien september-wrzesien
Jeszcze niedawno słońce grzało tak bardzo, że aż paliło, teraz trzeba łapać je od razu, bo szybciej znika niż wychodzi.
Ciepły koc to już podstawa, jak jestem w domu. Gorącą herbatą z cytryną też nie pogardzę.
Ale… Wrzesień był piękny i myślę, że w miarę możliwości dobrze wykorzystany. Nawdychałam się lasu, nacieszyłam ostatnimi tak ciepłymi promieniami słońca, spędziłam mnóstwo chwil z bliskimi, najadłam się za cały rok najpyszniejszych jagodzianek na świecie, wypiłam hektolitry kawy, byłam na kilku dobrych koncertach/biodro przy biodrze (!) i z perspektywy czasu widzę, że to naprawdę był dobry czas.

Jutro zaczynam ostatni (?) rok studiów i wiem jedno. Chcę go wykorzystać w pełni.
Wytańczyć się, ale i zacząć tak na poważnie iść w kierunku, który czuje jest właśnie tym, w czym chcę się spełniać.
Jak mi ostatnio Ktoś powiedział: do what you love, and do it often. Tak właśnie zamierzam.

Advertisements

One thought on “Bye bye september

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s